Pokazywanie postów oznaczonych etykietą travel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą travel. Pokaż wszystkie posty
14 października 2018
19 marca 2018
14 lutego 2018
1 lutego 2018
7 stycznia 2018
30 grudnia 2017
19 sierpnia 2017
GOA
Czas na ostatnią cześć cyklu indyjskiego, zabieram się za nią 10 miesiecy po powrocie, wiec czas najwyższy!
Przypominam: Dziennik z podróży mocno subiektywny!
10 lipca 2017
15 czerwca 2017
28 maja 2017
14 marca 2017
28 listopada 2016
16 listopada 2016
30 czerwca 2016
RZYM STAROŻYTNY
Rzym to nadal moje ulubione miejsce w Europie. Są miejsca, gdzie można się o wiele lepiej zabawić, gdzie jest więcej rzeczy do robienia, ale jest tylko jeden Rzym, kolebka naszej cywilizacji, o której czytałam i oglądałam wszystko, co wpadło mi w ręce. Przez cały chodząc po skansenie myślałam sobie - o kurcze, to tutaj, tak, to tu go zadźgali, a tu walczyli, a tu mieszkał ten czy ten. Po prostu pokochałam Rzym, zanim go zobaczyłam. W ogóle mnie nie zawiódł, wszystko jest dopracowane do najmniejszej kosteczki brukowej, Wszystko jest w stylu rzymskim, od płotków po balustrady, wszystko. Nawet płyty studzienek kanalizacyjnych mają napis S.P.Q.R.
26 kwietnia 2016
JAPONIA - FUSHIMI INARI, TYSIĄC BRAM
Ostatnio sobie ciągle obiecuję, że nadgonię ten milion materiału, który czeka na zamianę w notkę, aż nie wiem od czego zacząć. Najstarsze, najnowsze? Wszyscy teraz jeżdżą na Hanami, to w sumie czemu nie, jedziemy dalej z Japonią, tym razem Lisia Góra, Fushimi Inari, na której znajdują się tysiące bram Tori.
31 marca 2016
WIELKANOC NIE PRZY STOLE, A W OBORZE I PAŁACU
Kocham góry. Jako prawdziwa Pomorzanka tradycyjnie kocham góry i nie lubię morza, tak jak ludzie z południa często wolą morze. Karpacz i okolice to nie jest co prawda jakiś szał, to nie Zakopane, ale ponieważ jeżdżę tam przynajmniej raz w roku od urodzenia, po prostu kocham to miejsce jak dom. Jako typowy mieszczuch przygarniam również każdą możliwą okazję do spędzenia nieco czasu na wsi, gdzie sama się pcham do wszelkich obowiązków. Dajcie mi tylko widły i gumofilce.
22 marca 2016
BARCELONA SAGRADA I RYNEK
W Barcelonie jest faktycznie milion rzeczy do zobaczenia, to muszę jej przyznać. W innych miastach europejskich, w jakich byłam, było dużo, ale w Barcelonie milion, to jej muszę przyznać. Przede wszystkim to było pierwsze pełne połączenie miasta starego i nowoczesnego jakie widziałam. Wysokie szklane wieżowce stoją obok bardzo starych budowli. To jest stare miasto, gdzie na każdym rogu jest coś do zwiedzania, coś co ma kilkaset lat, a jednocześnie jest zupełnie nowoczesne, biura, samochody, biznes, szkło, stal. A do tego ma plażę z palmami, można by pomyśleć, że jest to miasto idealne, a przynajmniej dla mnie, gdzie ja potrzebuję zabytków i kocham kulturę antyku i średniowiecza, ale potrzebuję też raz w czas postać na betonie. Nie da się nawet streścić 5dniowego wypadu, bo tego jest za dużo, więc zacznę od tego, co było dla mnie najfajniejsze.
28 lutego 2016
LONDYN W ŚWIĘTA
Trochę późno, już marzec prawie, ale od wyjazdu, a w sumie to i od listopada po prostu jeszcze nie miałam czasu usiąść i zająć się czymkolwiek. Może miałam z pół godziny na grzańca czy coś, ale wtedy wolałam się w miarę możliwości socjalizować i coś wycisnąć z tego życia w biegu. W tej notce wrzucę trochę zdjęć ze świątecznego Londynu i opiszę swoje wrażenia, może ktoś z nich skorzysta przy planowaniu wycieczki :)
18 października 2015
DOBRE JEDZENIE: AMRIT, BERLIN + TROCHE FOT Z BERLINA
Jakbym miała polecić swoją ulubioną restaurację to byłby zdecydowanie Amrit w Berlinie. Podobno to jest najlepsza restauracja z indyjskim jedzeniem w Europie. Trochę ich już odwiedziłam i wiele razy się nacięłam, natomiast w Amricie zawsze czuję jedność ze wszechświatem i słyszę chóry niebieskie z każdym kęsem.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)















