Kocham góry. Jako prawdziwa Pomorzanka tradycyjnie kocham góry i nie lubię morza, tak jak ludzie z południa często wolą morze. Karpacz i okolice to nie jest co prawda jakiś szał, to nie Zakopane, ale ponieważ jeżdżę tam przynajmniej raz w roku od urodzenia, po prostu kocham to miejsce jak dom. Jako typowy mieszczuch przygarniam również każdą możliwą okazję do spędzenia nieco czasu na wsi, gdzie sama się pcham do wszelkich obowiązków. Dajcie mi tylko widły i gumofilce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
31 marca 2016
19 kwietnia 2015
Babeczki wielkanocne
Średnio przepadam za babką wielkanocną, jest dla mnie za sucha. Dlatego kiedy wpadłam w Lidlu na sylikonowe foremki do małych babeczek nie mogłam się powstrzymać. Dzięki temu każda babeczka ma na sobie tyle lukru, ile trzeba do tego do środka każdej włożyłam wiśnię kandyzowaną. Wyglądały przepięknie i smakowały cudownie.
Robiłam wg tego przepisu, są ich miliony niestety, ale ten się w miarę sprawdził. Następnym razem jednak dodałabym mniej jajek, w przepisie było 5, ale 4 wystarczą w zupełności.
25 marca 2015
Pisanki 2015
Ponieważ jestem z osób żywiących się wszelkimi świętami wiele rzeczy robię z wyprzedzeniem. Korciło mnie na pisanki już od dawna, w końcu się za to zabrałam jak miałam wolniejszą chwilę w weekend. Miałam kilka zwykłych jajek, ale tez zapuściłam się specjalnie na targowisko po białe. Problem z białymi jest taki, że mają o wiele cienszą skorupkę od brązowych, nawet gotując je bardzo powoli z zastosowaniem wszelkich sztuczek straciłam całkiem 4 jajka, pękły za mocno, żeby cokowliek z nimi zrobić. Trudno, puściłam sobie w tle Damh the Bard i Adriana von Zieglera, świetnie pasują do klimatu przesileniowo-światecznego, i zabrałam się do malowania farbami akrylowymi. Ponieważ nie byłam zadowolona z ciemnego koloru jajek brązowych ostatecznie zdecydowałam się posypać je brokatem holograficznym i przykleic go na zwykly lakier do wlosow.
7 marca 2015
Pisanki
W zeszłym roku pisanki nie wyszły mi tak bardzo, że aż żal wspominać. Nie miałam ani jednek pedzla i kombinowałam co tu zrobić, żeby jakoś to wyszło. W tym roku zamierzam sobie odkuć i zrobić coś fajnego. Natomiast dwa lata temu wyszło mi bardzo fajnie.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



