14 marca 2017

HARIDWAR

Warning: Dziennik z podróży mocno subiektywny

10 lutego 2017

Xmas, Xmas i po Xmas

Post o miesiąc za późno ;p Jestem kobietą pracującą i czasu u mnie mało. Nie mam pojęcia kiedy mi te święta przeleciały przed nosem. Stroiłam tę choinkę wiele godzin, zawsze po północy, kiedy miałam chwilę dla siebie, a nie mogę powiedzieć, że w ogóle przy niej posiedziałam. A takie miałam plany, kakao, grube skarpety w pingwiny, choinka i Kevin.

28 listopada 2016

RISHIKESH

Warning: Dziennik z podróży mocno subiektywny

16 listopada 2016

NEW DELHI

Warning: Dziennik z podróży mocno subiektywny

9 października 2016

JESIEŃ W DOMU - DIY

Nadeszła w końcu jesień, niestety, bo zwyczajnie nie lubię okresu od końca września do kwietnia. A im bardziej nie lubię, tym bardziej muszę go sobie czymś osłodzić. Postanowiłam, że wyjdę na dłuższy spacer i zrobię jakieś jesienne dekoracje z tego, co znajdę. Postawiłam sobie tylko jeden warunek - 99% tego co zrobię, musi zostać znalezione w przyrodzie. Zanim doszłam do parku miałam już pełną torbę wszelkich jesiennych dóbr, z wyjątkiem liści, które dopiero zaczynają spadać.

20 września 2016

JESIEŃ W OGRODZIE

Jestem okropnie leniwa i ominęłam wiosnę, lato, trudno, może napiszę o nich później. Może w listopadzie? A może w grudniu? W tym roku na szczęście miałam w końcu więcej czasu, żeby się zając uprawami czy chociażby leżeniem na leżaku z książką. Poprzedni rok mignął mi przed oczyma w nawale pracy, nawet nie pamiętam co robiłam w zeszłym roku. Poza pracą oczywiście. W każdym razie w tym roku się postarałam i teraz zbieram ostatnie efekty swojej pracy. Czy wiecie, że dynię nazywa się banią w niektórych regionach?

30 czerwca 2016

RZYM STAROŻYTNY

Rzym to nadal moje ulubione miejsce w Europie. Są miejsca, gdzie można się o wiele lepiej zabawić, gdzie jest więcej rzeczy do robienia, ale jest tylko jeden Rzym, kolebka naszej cywilizacji, o której czytałam i oglądałam wszystko, co wpadło mi w ręce. Przez cały chodząc po skansenie myślałam sobie - o kurcze, to tutaj, tak, to tu go zadźgali, a tu walczyli, a tu mieszkał ten czy ten. Po prostu pokochałam Rzym, zanim go zobaczyłam. W ogóle mnie nie zawiódł, wszystko jest dopracowane do najmniejszej kosteczki brukowej, Wszystko jest w stylu rzymskim, od płotków po balustrady, wszystko. Nawet płyty studzienek kanalizacyjnych mają napis S.P.Q.R.