22 marca 2016

BARCELONA SAGRADA I RYNEK

W Barcelonie jest faktycznie milion rzeczy do zobaczenia, to muszę jej przyznać. W innych miastach europejskich, w jakich byłam, było dużo, ale w Barcelonie milion, to jej muszę przyznać. Przede wszystkim to było pierwsze pełne połączenie miasta starego i nowoczesnego jakie widziałam. Wysokie szklane wieżowce stoją obok bardzo starych budowli. To jest stare miasto, gdzie na każdym rogu jest coś do zwiedzania, coś co ma kilkaset lat, a jednocześnie jest zupełnie nowoczesne, biura, samochody, biznes, szkło, stal. A do tego ma plażę z palmami, można by pomyśleć, że jest to miasto idealne, a przynajmniej dla mnie, gdzie ja potrzebuję zabytków i kocham kulturę antyku i średniowiecza, ale potrzebuję też raz w czas postać na betonie. Nie da się nawet streścić 5dniowego wypadu, bo tego jest za dużo, więc zacznę od tego, co było dla mnie najfajniejsze.

12 marca 2016

KALAFIOROWA KREM Z BRUKSELKA PRAŻONĄ NA MIODZIE, KOPYTKA, SAŁATKA, DESER - OBIAD RODZINNY

Zawsze mi się marzyły rodzinne obiady. Jestem chyba bardzo nienowoczesna pod tym względem, ale to jest coś co sprawia mi radość. A ponieważ jestem jedyną osobą której się chce coś takiego organizować i w końcu mam przestrzeń i kuchnię z więcej niż pół metra blatu, to od razu wzięłam się do roboty, nie ma na co czekać. Nie wiem ile rodzin praktykuje sobotni/niedzielny obiad u córki/wnusi, zamiast u mamusi/babci, no ale cóż, pod tym względem chyba jesteśmy akurat nowocześni. A przynajmniej tworzymy nowe trendy i nie jesteśmy nudni.

Mogłabym rozbić poszczególne dania na osobne posty, ale i tak mam milion materiału do opisania, a malutko czasu. Będzie razem, obiad to obiad, każdy wie, że tradycyjny obiad składa się z min 5 dań, wiec co tam.

5 marca 2016

MAŁA PRZESTRZEŃ - PRZEDPOKÓJ I ANEKS KUCHENNY

Gdy zakładałam bloga miałam zamiar zamieszczać na nim też jakieś swoje aranżacje wnętrz, zakładka jest, wnętrza są, ale nie ma notek ;) Mieszkałam przez 2 lata w kawalerce 27m2, właśnie się z niej wyprowadziłam, więc chyba czas najwyższy podjąć temat, aczkolwiek teraz zdaję sobie sprawę, że praktycznie nie zrobiłam jej zdjęć, gdy była urządzona po mojemu. Może wiecznie miałam bałagan po prostu ;) Teraz zrobiłam zdjęcia specjalnie do ogłoszenia o wynajmie, ale wyniosłam już wszystkie akcenty osobiste. No nic, ale może komuś coś przyjdzie do głowy widząc moje rozwiązania na poradzenie sobie z brakiem przestrzeni, na początek przedpokój, na którym po lewej znajduje się kuchnia, a po prawej łazienka.
Aby zrobić to zdjęcie musiałam wejść już do łazienki ;)

4 marca 2016

STARE ZDOBIENIA PAZNOKCI +M AŁE DIY, DUŻO ZDJĘĆ

Zdjęcia z czasów gdy umiałam zdecydowanie mniej niż więcej :D wykonane kalkulatorem i w ogóle niebardzo. Ale, może same pomysły komuś się spodobają, komuś kto już potrafi ogarnąć skórki i nie rozlać lakieru za linię ;p prowadziłam dawno temu bloga, gdzie wrzucałam takie swoje 'zdobienia', to już nie ta epoka, ale żeby się nie zmarnowało i nie poszło w zapomnienie wrzucę to sobie wszystko tutaj. Jeżeli ktoś się interesuje konadem, to jest go tu dużo.

Jest też kilka wzorków wielkanocnych.

Siatka konadowska, lakier Pink-a-Doodle

28 lutego 2016

LONDYN W ŚWIĘTA

Trochę późno, już marzec prawie, ale od wyjazdu, a w sumie to i od listopada po prostu jeszcze nie miałam czasu usiąść i zająć się czymkolwiek. Może miałam z pół godziny na grzańca czy coś, ale wtedy wolałam się w miarę możliwości socjalizować i coś wycisnąć z tego życia w biegu. W tej notce wrzucę trochę zdjęć ze świątecznego Londynu i opiszę swoje wrażenia, może ktoś z nich skorzysta przy planowaniu wycieczki :)


12 lutego 2016

GRZANIEC A LA MAGDALENA


Zdjęcie jest niedobre, przepraszam, trudno się je robi nad garem z parującym płynem ;)

Zima jest nieco niezimowa, wszystko jest nudne i brzydkie jak listopad, więc trzeba sobie jakoś radzić inaczej. Jedną z moich ulubionych zimowych form przełamania nudy jest grzaniec. Niestety nie mam kominka na drewno, ale mam kominek na woski zapachowe, więc rozpaliłam jeden z zimowych zapachów Home Sweet Home i zaczęłam przygotowywać grzaniec.

26 stycznia 2016

DREAMCATCHER NAILS 2

Znowu namalowałam łapacz snów na paznokciach, tym razem ze stadem ptaków. Celowałam w efekt akwareli, co w przypadku slabej jakosci żeli kolorowych silcare jest możliwe, ich pigmentacja na to pozwala, choc to nie to samo co farby akrylowe.

Tym razem już nie próbowałam malować zdobienia żelem, bo to jakaś katorga, rozpływa się na boki, z pigmentacji nic nie wychodzi i nie bardzo sie da zrobic cienką kreskę, więc idąc za radą paru osób skorzystałam z rapidografu, zwykły rystor 0.1 mm. Na koniec szklana cyrkonia.